Kiedy rozmawiam z Antusem na wieży przy bramie to mówi, żebym zabrał dupsko na pole bitwy i wezwał posiłki. Kiedy kończę rozmowę Antusa atakuje znikąd Gorn. Toczą walkę. Jednak w pewnym momencie obojgu zatrzymuje się życie i nic się już nie dzieje. Po prostu biją się w nieskończoność. To jakiś bóg czy co? Bo na Gornie prubowałem koda na zabicie użyć i nic.